^Idź na górę

  • 1 Msze Święte
    w niedziele: 7.00, 9.00, 10.30, 12.00, 18.00. dni powszednie: 7.00 18.00
  • 2 Okres Zwykły
    jest to najdłuższy okres liturgiczny, trwający między 33 a 34 niedziel. Obecny trwa od Niedzieli Zesłania Ducha Świętego do I Niedzieli Adwentu. W czasie Okresu Zwykłego obowiązuje zielony kolor szat liturgicznych, symbolizujący nadzieję, odrodzenie i młodość.
  • 3 Konsekracja Kościoła
    Kościół został oddany na wyłączność Bogu w 2008 roku...
  • 4 Patronka naszej Parafii
    Spłynęła na polską ziemię córka południowego kraju, okryła blaskiem piastowski gród Węgierska Pani z anielskim obliczem Królowa Polski w aureoli szczęścia wielkie serce szlachetna myśl...
  • 5 Grota Matki Bożej z Lourdes
    W październiku 2005 roku została zbudowana grota poświęcona Matce Bożej z Lourdes jako nasze podziękowanie za szczególną opiekę w czasie budowy kościoła...


Parafia św. Jadwigi Królowej

Ostrowiec Świętokrzyski

mtau kowalczyk17 listopada / piątek/, o godz. 16.30, odbyło sie w  naszej sali parafialnej przedkoncertowe spotkanie katolickiego rapera z Kielc P. Piotra "Tau" Kowalczyka z fanami jego śpiewu. Sam koncert miał miejsce na Sali Domu Kultury "Malwa" na Stawkach, o godz. 18.00. Po przywitaniu się ze zgromadzonymi młodymi ludźmi, artysta zaproponował modlitwę. Potem było dużo słów o Bogu, nawróceniu i sensie życia...   

 

O artyście:

Piotr Kowalczyk urodził się i wychował w Kielcach. W dzieciństwie grał w przedstawieniach razem z kabaretem „Lelum polelum”. Pierwsze kroki w hip-hopie stawiał na początku 2000 roku, kiedy tworzył na programie z zaprogramowanymi samplami. Raper posługiwał się wówczas pseudonimem BMC[4]. W wywiadzie dla Magazynu hip-hop raper powiedział: "Jeśli chodzi o hip hop, to pierwsze numery nagrałem już na początku nowego milenium pod pseudonimem BMC. Było to demo zatytułowane „Pierwsze tchnienie”, składające się z kilku wymyślonych utworów, a dźwięki składałem wtedy na jakimś prymitywnym programie z gotowymi pętlami. (...) W 2003 roku nagrałem kolejną płytę. Bity smażyłem we FL-u, a wokale zarejestrowałem w studiu u mojego znajomego"[4].
Przez następnych kilka lat Medium nie udzielał się na żadnych projektach, skupiając się głównie na doskonaleniu swoich umiejętności. W 2008 roku ukazał się jego pierwszy nielegal zatytułowany Seans spirytystyczny, który spotkał się z dużym uznaniem społeczności internetowej i został zaliczony do grona najlepszych płyt z podziemia tego roku[5][6]. W 2010 roku ukazał drugi nielegal rapera Alternatywne źródło energii, który wyprodukował samodzielnie. Masteringowi nagrania poddał się łódzki raper O.S.T.R., który wystąpił także gościnnie w jednym utworze[7]. Płyta również zyskała przychylność publiczności co przyczyniło się do podpisania przez Mediuma kontraktu wydawniczego z wytwórnią Asfalt Records[8][9].
W sierpniu 2011 utwór Mediuma „Deklaracja miłości” znalazł się na na kompilacji Popkiller młode wilki wydanej przez branżowy serwis informacyjny Popkiller[10]. W tym samym roku ukazał się pierwszy legalny album rapera zatytułowany Teoria równoległych wszechświatów. Album podobnie jak dwa poprzednie został w całości wyprodukowany przez Mediuma. Wydawnictwo zostało nagrodzone przez portal Popkiller w kategorii „Odkrycie roku”[11]. 20 listopada 2012 roku premierę miał dwupłytowy album artysty zatytułowany Graal, na którym gościnnie pojawili się Te-Tris, Bisz, O.S.T.R., członek amerykańskiej grupy Blackalicious, Gift of Gab oraz dziennikarka Radiowej Czwórki – Justyna Dżbik[12]. 13 lutego 2013 roku Medium ogłosił, że opuszcza Asfalt Records i zakłada własną wytwórnię Bozon Records[13].
28 czerwca 2013 roku ukazał się pierwszy album rapera wydany po odejściu z Asfalt Records. Płyta Księga słów została nagrana razem z producentem Galusem w ramach projektu Egzegeza. Nagrania były dostępne w sprzedaży jedynie poprzez stronę internetową wytwórni Bozon Records[14]. Wydawnictwo spotkało się z niejednoznacznym przyjęciem krytyków muzycznych[15][16]. W ramach promocji płyty jak i nowej wytwórni raper odbył pod koniec roku trasę koncertową Bozon Records Tour. Trasę promował utwór Traper który stał się jednym z większych hitów Mediuma. Pod koniec 2013 roku raper przyjął nowy pseudonim – Tau[17].
Na początku 2014 roku raper zapowiedział, że jego najnowszy album ukaże się pod koniec roku i będzie nosił nazwę Raj. We wrześniu Tau ogłosił jednak, że jego najnowszy album zatytułowany będzie Remedium i zostanie wydany 3 grudnia 2014 roku, a gościnnie pojawią się na nim Bezczel, Buka, Kali, Paluch, Zeus, Aga Musiał – wokalistka zespołu New Life’m oraz amerykański zdobywca nagrody Grammy Lecrae[18]. Pierwszy singel „Logo Land” wraz z teledyskiem pojawił się na oficjalnym kanale YouTube Bozon Records, 24 września 2014 roku[18]. Drugi singel „List motywacyjny” z gościnnym udziałem Palucha ukazał się 28 października 2014. Tego samego dnia pojawił się teledysk promujący wydawnictwo[19]. Następny singel z wideoklipem pt. "BHO" miał premierę 10 listopada 2014 roku. Gościnnie udzielili się na nim Bezczel oraz Klaudia Duda. 15 grudnia 2015 roku ukazał się kolejny album rapera pt. Restaurator. Przed premierą zostały opublikowane dwa teledyski promujące płytę "Restaurator" oraz "Pinokyo". Po oficjalnej premierze płyty ukazał się ponadto wideoklip do utworu "Miłosierdzie".
Został ambasadorem zorganizowanych w Krakowie Światowych Dni Młodzieży 2016 r.

Zobacz:
https://www.youtube.com/watch?v=oXRBo9rvo_o
https://www.youtube.com/watch?v=u7Uf7ywZEf8
https://www.youtube.com/watch?v=u7Uf7ywZEf8
https://www.youtube.com/watch?v=L9SefswiGLo
itd.!

Co sam o sobie mówi:
TAU: JEZUS WSKRZESIŁ MNIE DO NOWEGO ŻYCIA
- Byłem narcyzem, egoistą, otarłem się o zło - mówi znany w całej Polsce raper Tau z Kielc. Rozmawiamy o miłości, nałogach i muzyce, która pomaga zrozumieć Boga i sens życia.
Cieszą Cię nawet drobiazgi. Skąd w Tobie tyle radości, pozytywnej energii?
- To mój stan ducha. Radość, która wypływa ze mnie wynika z tego, że jestem przepełniony miłością, pokojem, pobożnością, cierpliwością, brakiem zazdrości… Jestem przepełniony owocami Ducha Świętego.

Jesteśmy tylko ludźmi. Nie bywasz zazdrosny? Nie tracisz zimnej krwi, cierpliwości?
- Zdarza mi się, ale bardzo rzadko. Kiedy tak się dzieje, jest to dla mnie wyjątkowa chwila, którą mocno odczuwam w każdej sferze mojego bytu - w sferze cielesnej, psychicznej i duchowej. Po prostu mam wyrzuty sumienia.

Zawsze taki byłeś?
- Zawsze byłem wrażliwym człowiekiem, który chciał poznać prawdę o Bogu, ale poszukiwałem jej w wielu fałszywych źródłach. Myślałem, że znajdę Boga w muzyce, energiach, filozofiach… Interesowałem się okultyzmem, spirytyzmem, ezoteryką, magią, tarotem, świadomością, podświadomością, new age. Bardzo głęboko wszedłem w mroczny świat. Fascynował mnie świat nadprzyrodzony. Ten, który jest niewidzialny. Nie da się jednak znaleźć tam pełnego pokoju ducha, a współczesny świat oferuje tak wiele rozwiązań, aby do tego pokoju dojść. Bez skutecznie. Nie sądziłem, że prawdziwy i żywy Bóg jest tak blisko nas! Wielu wybiera jednak mrok i błądzi...

Łatwo się w tym pogubić. To złudne.
- To jest iluzja. Człowieka nie jest w stanie wypełnić coś, co jest przemijające. Wszystko, co materialne, ma swój kres. Człowieka są w stanie wypełnić tylko wartości, bo to one będą trwać na wieki, na zawsze. Zdobyłem w Polsce sławę wypełniając wszystkie największe kluby, pieniądze wysypywały mi się z kieszeni a fanki oblegały z każdej strony. Zrozumiałem, że to tylko spektakl, który kończył się po powrocie do hotelu. Światła gasły, kurtyna opadała, a ja czułem wielką pustkę i samotność. Ból.

Czym wypełniłeś tę pustkę?
- Bóg ją wypełnił. Zrozumiałem to przez praktykę: spowiedź, modlitwę, lekturę Biblii, posty oraz regularną mszę świętą. Bez tego nie ma szans na duchowe powodzenie! Miałem ciężkie dzieciństwo. Byłem bardzo zbuntowanym nastolatkiem. Paliłem marihuanę, piłem alkohol, robiłem rzeczy niebezpieczne dla nastolatków. Trzymałem się z niezbyt przyjemnym towarzystwem. Znałem dealerów, przestępców, ludzi z różnych klas społecznych. To ciekawe, bo moja rodzina to rodzina intelektualistów, którzy mieli spory wkład w rozwój Kielc. Z drugiej strony ja pragnąłem dzikości, świata, który jest nieujarzmiony. Wiele młodych ludzi przechodzi taki bunt. Dopiero gdy nawróciłem się do Boga, przejrzałem na oczy i zaobserwowałem totalny upadek moralności, wartości. Nie oceniam ludzi, nie sądzę ich. Ja też przez to przechodziłem. Zrozumiałem jednak, że to droga donikąd. Człowiek nie może ustalać norm moralnych. To ponad jego siły. Spójrz na te drzewa. Dają nam tlen. Człowiek nawet nie potrafi zreplikować krwi, stworzyć ziarnka, z którego wyrasta kwiat, a chciałby tworzyć moralność i regulować tak delikatne prawa, jak prawo do życia, czy ingerować w naturalną sferę człowieka? Pismo Święte daje prawo i jest naprawdę żywe ! Wystarczy po nie sięgnąć.

Zanim wkroczyłeś na ścieżkę prowadzącą do Boga, Twoje życie nie było moralne, o której teraz dużo możesz powiedzieć.
Moje życie było zepsute. Byłem narcyzem, egoistą, kłamcą. Byłem uzależniony od seksu, pornografii, alkoholu, narkotyków. Raniłem ludzi, nie wybaczałem im, nienawidziłem, łamałem kobietom serca. Robiłem straszne rzeczy. W momencie, w którym zrozumiałem, że grzech jest rzeczywisty, moje sumienie obudziło się na nowo. Zobaczyłem jak na dłoni, że mój kręgosłup jest w kształcie litery „S” i muszę go naprostować. Sami nie możemy wyleczyć ran swojego serca. To potrafi zrobić tylko Bóg.

Czy czujesz, że osiągnąłeś wewnętrzną stabilizację? Jesteś spełniony?
Tak, jeśli chodzi o ziemskie spełnienie. Osiągnąłem bardzo duży sukces. Stałem ramię w ramię obok najlepszych polskich raperów, muzyków, zdobyłem złotą płytę, tytuł Odkrycia Roku, daję koncerty w całej Polsce. To wszystko składa się na moje spełnienie zawodowe. Wydawało mi się, że tego potrzebuję najbardziej. Nic bardziej mylnego! Ludzie dążą do pieniędzy i sukcesu, szukają szybkich, przelotnych związków, uciekając w ten sposób od samotności, egzystencjalnego bólu. Na szczęście moje życie przemieniło się w miłowanie mojej drogi. Bóg przemienił moje życie w marzenie. Sprawił, że nie potrzebuję niczego, poza miłością do drugiego człowieka. Miłość uwalnia, nienawiść zniewala. Duchowo czuję stabilizację, równowagę - moje ciało i mój duch pracują na tym samym poziomie. Czasem jednak mam doła, choćby przez to, że jestem zmęczony koncertami.

Jak daleko zaszedłeś w - jak mówisz - meandry ciemności?
Bardzo głęboko. Otarłem się o zło osobowe. O prawdziwe zło, które istnieje i w rzeczywisty sposób dotyka człowieka. Nie jest tylko wytworem Kościoła, wyobraźni, czy Ewangelii. Szatan wszystko odwraca, jak krzyże, bo jest kłamcą. Sprawił, że oprócz zepsutej moralności, nie widziałem już sensu życia. Przecież nic nie było w stanie mnie wypełnić szczęściem ! Miałem ciężką depresję, lęki i samobójcze myśli.

Czasem trudno dostrzec, że znajdujemy się w ciemności.
Zło jest wynikiem braku dobra. Bóg czasem dopuszcza Szatana do człowieka. On nie może nic zrobić bez Jego pozwolenia. Co więcej, Bóg nie dopuści do człowieka pokusy, której nie mógłby unieść. A cierpienie nas uszlachetnia. Po tym człowiek docenia to, co dostał od Boga. On sprawił, że po siedmiu latach nienawiści, zszedłem się z moją żoną. To ciekawe, bo siedzimy w miejscu, w którym pół roku temu mieliśmy wesele, w kieleckim Pałacyku Zielińskiego. Nasze relacje zostały odbudowane ciężką pracą, a nasze małżeństwo to dowód na to, że wszystko można podnieść z upadku. Ludzie rozwodzą się, bo idą na łatwiznę. Dzieci wtedy cierpią. Sam pochodzę z rozbitej rodziny. Moi rodzice byli na wojennej ścieżce. Największym moim sukcesem jest to, że jestem znów z moją żoną. Mamy 9-letniego syna. Nawet kiedy mamy ciężki dzień i ciskamy w siebie piorunami, potrafimy pojednać się i wspólnie klęknąć całą rodziną do modlitwy. To tak jak z plewieniem ogródka. Trudno jest wyhodować rośliny rodzące piękne owoce. Pójściem na łatwiznę byłoby szukanie innego ogrodu. Budowa małżeństwa wymaga poświęcenia i heroicznej pracy. Dlaczego ludzie się rozwodzą? Bo nie chce im się pracować. To moja ziemia, jak Polska - zostaję tu na dobre i na złe. I będę o nią walczył jak mężczyzna.

Skoro mowa o pracy, wspomnijmy o Twoich koncertach. Który z tych ostatnich, Twoim zdaniem, był najciekawszy?
Ostatnio grałem dwa dni z orkiestrą w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy. Był to koncert zorganizowany przez muzyka Pawbeats. W projekcie wzięło udział wielu gości, zaprezentowali utwory w konwencji rapowej z udziałem orkiestry. Dla mnie to było niesamowite przeżycie. Kilka tysięcy ludzi na widowni. Wśród gości znalazła się m.in. Justyna Steczkowska. Cieszę się, że rap z podwórek trafił na salony.


Twoje koncerty to jakby powołanie, misja od Boga.
Pragnę, by ludzie dowiedzieli się o jego miłości. Ona jest za darmo. Nie musisz za nią płacić w przeciwieństwie do ziemskich przyjemności. Ja, jako dziecko, często nie miałem pieniędzy na jedzenie, czy na ubranie. Wydawało mi się, że na tym polega sens życia. Sensem naszego życia jest Miłość. Musimy również pamiętać, że śmierć przyjdzie po każdego z nas. Dziś lub jutro. Czy jesteśmy na nią gotowi? Czy poznaliśmy Boga? O tym i o wielu innych sprawach rozmawiam z ludźmi właśnie na koncertach. I poza nimi - jak widać.

Zaczynałeś mając pod górkę, bez pieniędzy, ale ten trud się opłacił. Czy to spełnienie Twoich marzeń?
Nagrałem z ulubionym artystą ze Stanów Zjednoczonych, nagrałem w ukochanej wytwórni, założyłem markę odzieżową, współpracowałem z O.S.T.R-em, założyłem organizację ewangelizacyjną, własną wytwórnię Bozon Records, robię duże trasy koncertowe i wiele innych. Tak, można to nazwać spełnieniem marzeń.

Czy to znaczy, że już o niczym nie marzysz?
Mam jedno marzenie, ale nie mogę go zdradzić. Zostawię to dla siebie. Mam jeden cel - iść ze swoją muzykę i głosić prawdę o Bogu. Na moich koncertach ludzie dają świadectwa wiary. Na jednym z nich pewna głuchoniema dziewczyna zaczęła słyszeć. Na innym dziewczyna po udarze mózgu odzyskała władanie w dłoni. Takich przypadków jest o wiele więcej, bo codziennie za pośrednictwem internetu otrzymuję świadectwa zmiany życia na lepsze. Sam byłem świadkiem jak ludzie wstawali z wózków inwalidzkich, są uzdrawiani z raków, AIDS, chorób psychicznych, uzależnień. To jest wspaniałe, ale najważniejszy jest Jezus. To On wskrzesił mnie do życia.

Dziękuję za rozmowę.
Życzę wszystkim radosnych Świąt Wielkanocnych, aby ten czas był dla Was czasem refleksji i spojrzenia na życie poważniej. Pogódźmy się z rodziną, wejdźmy w tajemnicę śmierci Chrystusa, który umarł na krzyżu. Naśladujmy Chrystusa i uczmy się dawać ludziom miłość. Z Bogiem.

Rozmowa w TV
https://vod.tvp.pl/video/studio-kultura-rozmowy,17072017-piotr-kowalczyk,32982918

logo4 1

Gościmy

Odwiedza nas 100 gości oraz 0 użytkowników.

Odwiedzin na stronie

1236690
Dziś
Wczoraj
W Tygodniu
W Miesiącu
Wszystkich
525
654
525
15065
1236690

OKP

Copyrigcht © Parafia św. Jadwigi Królowej w Ostrowcu Świętokrzyskim